Powidok Tygodnik lektur powolnych
Otworz w Telegramie
Panorama krakowskiego Rynku Glownego o zmierzchu

Photo: Wikimedia Commons

Esej numeru

Powolnosc jako forma uwagi

O czytaniu, ktore nie spieszy sie do konca, i o miastach, ktore uczą nas patrzec dwa razy na to samo swiatlo.

Redakcja Powidoku · numer 41 · jesien

Literatura

dwie lektury tygodnia
Wzgorze wawelskie widziane od strony Wisly

Photo: Wikimedia Commons

Powrot do powiesci rzeki

Grube tomy wracaja do lask. Rozmawiamy o tym, dlaczego znow chcemy gubic sie w ksiazkach na trzysta stron dluzszych, niz wypada.

Czytaj esej →
Sukiennice i Rynek Glowny w Krakowie w sloneczny dzien

Photo: Wikimedia Commons

Debiuty jesieni: glosy, ktore zostana

Piecioro autorow, ktorych pierwsze ksiazki czytalismy z olowkiem w reku. O jezyku, ktory dopiero szuka swojej temperatury.

Czytaj esej →

Kino

ekran i cierpliwosc
Wnetrze krakowskich Sukiennic z rzedami arkad

Photo: Wikimedia Commons

Kino, ktore oddycha: pochwala dlugiego ujecia

Kiedy kamera przestaje sie spieszyc, widz zaczyna widziec. Notatki po retrospektywie kina kontemplacyjnego.

Czytaj recenzje →
Most Grunwaldzki we Wroclawiu o poranku

Photo: Wikimedia Commons

Dokument jako list do miasta

Mlody rezyser przez rok filmowal jeden most. Powstal portret miasta pisany swiatlem i deszczem.

Czytaj recenzje →

Kuchnia

smak i pamiec
Talerz pierogow polanych roztopionym maslem

Photo: Wikimedia Commons

Pierogi i cierpliwosc: kuchnia niedzielna

Ciasto trzeba zostawic w spokoju, a rece nauczyc rytmu. O daniu, ktore nie znosi pospiechu.

Czytaj felieton →
Kolorowe stragany na jarmarku w Sanoku

Photo: Wikimedia Commons

Jarmark jako spizarnia pamieci

Wedrowka miedzy straganami prowincjonalnego jarmarku, gdzie sery i przetwory pachna dawnymi wrzesniami.

Czytaj reportaz →

Podroze

trzy kierunki na powolno
Zachodnie zbocza Tatr w porannym swietle

Photo: Wikimedia Commons

Tatry o swicie: mapa ciszy

Wyjscie przed switem, gdy szlak nalezy jeszcze tylko do mgly i wlasnego oddechu.

Czytaj →
Kamienice przy Dlugim Pobrzezu w Gdansku nad woda

Photo: Wikimedia Commons

Gdansk czytany brukiem

Miasto, ktore najlepiej rozumie sie stopami, gdy idzie sie wzdluz wody bez celu.

Czytaj →
Jesienne poloniny Bieszczadow o zlotej godzinie

Photo: Wikimedia Commons

Bieszczady: rozmowa z przestrzenia

Polonina uczy milczenia lepiej niz jakakolwiek ksiazka o milczeniu.

Czytaj →

Sztuka

patrzenie z bliska
Fasada Kosciola Mariackiego na krakowskim Rynku

Photo: Wikimedia Commons

Rozmowa

Swiatlo oltarza: rozmowa o patrzeniu

Konserwatorka dziel sakralnych opowiada, czego uczy nas godzina spedzona przed jednym oltarzem i jak odzyskac oko cierpliwe.

Czytaj rozmowe →
Drewniana willa w stylu zakopianskim z bogatym snycerstwem

Photo: Wikimedia Commons

Detal tygodnia

Drewniana willa jako zdanie

Styl zakopianski czytany linia po linii, jak wiersz wyciety w modrzewiu. O ornamencie, ktory chce cos powiedziec.

Czytaj →

Recenzje tygodnia

krotko, lecz uwaznie
01

Zima, ktora nie przyszla

Powiesc o oczekiwaniu i o tym, jak brak zdarzen tez bywa fabula. Proza chlodna i precyzyjna.

rec. M. Zawadzka

02

Atlas rzeczy zgubionych

Zbior esejow o przedmiotach codziennych. Autor patrzy na guzik tak, jak inni patrza na katedre.

rec. J. Halicki

03

Cisza po koncercie

Tomik wierszy, ktory najlepiej czytac na glos i powoli. Rytm wazy tu tyle, co obraz.

rec. A. Perl

04

Kuchnia babci Stefy

Ksiazka kucharska napisana jak pamietnik. Przepisy sa tu tylko pretekstem do opowiesci.

rec. T. Wojnar

05

Godziny zwyczajne

Debiut, ktory zamienia jeden dzien w epope drobnych gestow. Duzo powietrza miedzy zdaniami.

rec. M. Zawadzka

06

Krajobraz z figura

Album fotografii pejzazowej. Kazde zdjecie prosi, by zatrzymac sie o pol minuty dluzej.

rec. J. Halicki

Antologia

„Czytaj tak, jakbys mial przed soba cale popoludnie.”

z rubryki Powidoku, ktora zbiera zdania na caly tydzien

Co numer wybieramy jedno zdanie, ktore warto nosic ze soba. Nie po to, by je zapamietac, lecz by wracalo samo, kiedy najmniej sie tego spodziewamy.